top of page
Szukaj
Wszystkie posty


Tam
Wychodzimy z kaplicy. Czeka na nas morze ludzi. Jak mogłam zwątpić? Cichych, skupionych. Cokolwiek przeżywają - zatrzymują to dla siebie. Twarze znane, twarze zapomniane, twarze obce. Słońce odbija się od ich współczucia. Świat pochłonięty w cieple nadal nie pamięta.
28 lip 2025


Dziewięć
Otoczona drewnianymi skrzyniami, z połyskiem lub bez - zamieram. Każde słowo mężczyzny w białej koszuli wysysa ze mnie i z tego małego pomieszczenia kolejną dawkę tlenu. Na litość Boską lub ludzką jakie ma znaczenie, czy leżysz w dębie, sośnie, czy topoli, jeżeli nie leżysz przy mnie.
27 lip 2025


Cisza
Zaczynasz łapczywie łaknąć powietrza, jakbyś co chwilę wynurzał się z wody. Klatka porusza się coraz szybciej. Góra dół, góra dół. Podnoszę się z krzesła, nachylam nad Twoją twarzą i jeszcze mocniej chwytam Cię za rękę. Tak bardzo chcę, żebyś wiedział, że nie jesteś teraz sam.
25 lip 2025


Nie żryj k***a bułki
Misiek milczy od siedmiu miesięcy, a my co raz częściej słyszymy, że nie może zostać w szpitalu na zawsze, że musimy znaleźć mu miejsce w ośrodku. Co raz częściej zastanawiamy się skąd weźmiemy fundusze na jego opiekę. Po raz kolejny próbując zasłonić ból działaniem, wpadam na pomysł koszulek z cytatami z jego bloga.
23 lip 2025
bottom of page