top of page
Szukaj


Cisza
Zaczynasz łapczywie łaknąć powietrza, jakbyś co chwilę wynurzał się z wody. Klatka porusza się coraz szybciej. Góra dół, góra dół. Podnoszę się z krzesła, nachylam nad Twoją twarzą i jeszcze mocniej chwytam Cię za rękę. Tak bardzo chcę, żebyś wiedział, że nie jesteś teraz sam.
25 lip 2025


Wiosna
Wspólnie obracamy Twoje ciało. Mimo miesięcy nie masz odleżyn. Ulga? Duma? Fizjologia twojego stanu już nie szokuje. Kolejna granica przekroczona. Dawno temu.
21 lip 2025


Pragmatyka
Wniosek. Tylko wniosek. Kilkanaście linijek tekstu, aby Miśkowe życie znalazło współwłaściciela, bo sam nie jest w stanie o nie zadbać. Pragmatyka, która powoli przenosi się z obrzeży tego dramatu do jego centrum, wciąż mnie zaskakuje.
17 lip 2025


Złość
Gadanie, to ciągłe gadanie – o teraz, o dzisiaj, o tym, co trzeba kupić, załatwić, gdzie pójść kogo spotkać, o trywialnościach i nieproblemach.
14 lip 2025


Zima
Tracisz na wadze. Mięśnie Twoich nóg powoli zanikają. Rehabilitacja jest szczątkowa - prężenia się nasilają. Każdego dnia - w bólu, bezsilności, gniewie - zaciskasz pięści, naprężasz nogi, ramiona. Tak silnie, że unoszą się nad łóżkiem. Upadasz wyczerpany.
7 lip 2025


Jesień
Odłączają Cię od respiratora - Trzy samodzielne oddechy. Pięć. Osiem. Ziewasz, poruszasz już rękoma, nogami, ronisz łzy. Nie chcę wiedzieć, ile jest w tym Twojej woli.
23 cze 2025


Norma
Za szybą pojawia się niewyraźna sylwetka. Powoli otwierają się drzwi. Dzisiaj ordynator. W ciągu sekundy odczytuję z jego twarzy, że to jeszcze nie dzisiaj, że jeszcze jesteś z nami. Nie tylko dla Ciebie - rodzina Kasi też oddycha z ulgą.
19 cze 2025


Liczby
Stoimy nad twoim łóżkiem - ja, Twoja i moja mama. Jedna z kilku okazji, kiedy, pomimo reguł, mogłyśmy być z Tobą razem. Przed nami zielony kitel ordynatora. Po raz kolejny rozmawiamy o Twoim byciu bądź niebyciu, ale ton tej rozmowy zupełnie nie przystaje do je treści. Fakty, choć brutalne, podane z uśmiechem i wykąpane w spokoju, bo same w sobie mają wystarczająco dużo dramatu.
16 cze 2025


Kanapki z serem
- Dzień dobry. Moje nazwisko Lupa-Wyszowska. Dzwonię w sprawie mojego męża, Michała Wyszowskiego, który wczoraj trafił na OIOM po udarze - zbieram siły, aby zwerbalizować to, co stało się wczoraj. Nieświadoma jak długo będę narratorem Miśkowej opowieści. I że nigdy nie stanie się to łatwiejsze. I że za każdym razem będę chciała zostawić go w sferze zdarzeń niewypowiedzianych.
12 cze 2025


Zabawa w chowanego
Kiedy docieram do sali, dostrzegam Cię z daleka na łóżku po prawej stronie. Nie wiem, co przeraża mnie bardziej: to, że leżysz bez ruchu, nienaturalnie jasne światło na tle czerni za oknem, czy ilość urządzeń, których potrzebujesz, aby nadal być z nami.
9 cze 2025


Jesteś
Mijają minuty. Godziny. Cisza. Na przemian wstajemy, siadamy, wstajemy i podpieramy ściany odgrywając jakąś nieokreśloną choreografię. Gdzieś się nam zgubiłeś. Nie wiem już, w którą stronę mam do Ciebie myśleć. Chyba Cię tu już nie ma. Tu, na tym piętrze. Bo na pewno gdzieś jeszcze jesteś. Na pewno.
5 cze 2025
bottom of page


